logotyp

Napisz chociaż krótki list

Fot. Jacek Łagowski

Adresatem może być wnuczka, która właśnie wyjechała do Anglii, wiecznie zapracowany i nieobecny myślami syn, przyjaciel z dzieciństwa, ulubiona aktorka albo ktoś, kogo już od dawna przy tobie nie ma. Możesz też napisać list do siebie. I wcale nie musisz naklejać znaczka na kopertę Tekst: Anna Błaszkiewicz

Kto jeszcze pisze dziś prawdziwe listy? W skrzynce znajdujesz tylko rachunki za gaz i prąd, faktury za telefon, mnóstwo ulotek. Nawet życzenia urodzinowe przychodzą esemesem lub mejlem, a z wakacji, zamiast pocztówki, wnuk przysyła zdjęcie albo krótki filmik. Czy możesz coś z tym zrobić? Zamiast tęsknić za przeszłością, napisz list.
  1. Nic tak nie inspiruje do pisania listów, jak ich czytanie. Przejrzyj więc domowe archiwum i sprawdź, czy nie ma tam korespondencji sprzed lat. Wybierz się też do biblioteki albo księgarni i poszukaj ciekawej lektury. Możesz sięgnąć np. po zbiory listów autorstwa Sławomira Mrożka, który korespondował ze Stanisławem Lemem, Wojciechem Skalmowskim, Janem Błońskim i Erwinem Axerem, po „Listy do córek” Jarosława Iwaszkiewicza czy choćby „Listy na wyczerpanym papierze” Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory. Dobrą lekturą mogą się też okazać właśnie wydane „Listy niezapomniane” pod red. Shauna Ushera (Wyd. SQN). W książce znalazło się 126 poruszających, zaskakujących, czasem zabawnych, czasem bardzo poważnych listów. Może kogoś zainspiruje ten napisany przez Królową Elżbietę II, która postanowiła wysłać prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Dwightowi Eisenhowerowi, przepis na babeczki? A może liryczne wyznanie Katherine Hepburn, która list do Spencera Tracy’ego napisała 18 lat po jego śmierci? Na pewno kogoś skłonią do refleksji słowa Clementine Churchill, która w czerwcu 1940 r. korespondencyjnie oznajmia mężowi: „Mój drogi Winstonie – muszę przyznać, że ja również zauważyłam zmiany w Twoim zachowaniu: nie jesteś już tak miły jak dawniej”, a rozbawi list 11-letniej Grace do Abrahama Lincolna, w którym dziewczynka doradza przyszłemu prezydentowi, by zapuścił wąsy. Ale mnóstwo tu też naprawdę poważnych, uniwersalnych tematów, bo walka o prawo do godnego życia i wolność wyboru, poszukiwania twórcze, miłość, samotność i śmierć zawsze skłaniały ludzi do tego, by chwycić za pióro i swoimi refleksjami podzielić się z drugim człowiekiem.
  2. List, by był listem, powinien mieć adresata. Zastanów się więc, do kogo chcesz napisać. Nie stawiaj sobie żadnych ograniczeń – to nie musi być koleżanka czy syn, to może być ktoś:
    • kogo nie znasz osobiście, np. prezydent albo ulubiony aktor,
    • kto się jeszcze nie urodził, np. wymarzona prawnuczka,
    • kto umarł wiele lat temu, np. ukochana babcia,
    • z kim od kilkudziesięciu lat nie masz kontaktu, np. przyjaciel z dzieciństwa,
    • kto jest postacią fikcyjną, np. Scarlett O’Hara z „Przeminęło z wiatrem”,
    • nieznajomy, do kogo list trafi przypadkiem, zamknięty w butelce i wrzucony do morza;
    Możesz nawet napisać list do siebie, czyli do osoby, którą codziennie widzisz w lustrze, albo do siebie z przeszłości czy do siebie z przyszłości.
  3. Zastanów się, po co piszesz ten list. Czy chcesz komuś coś konkretnego opowiedzieć, utrwalić jakąś rodzinną historię, wyznać tajemnicę, wytłumaczyć swoje postępowanie, poprosić o radę lub jej udzielić? A może bardziej zależy ci na tym, by wywołać w adresacie określone emocje – zainteresować go jakąś ważną sprawą, wzruszyć czyimś losem, rozbawić albo rozgniewać. Pamiętaj, że słowami możesz też skłaniać ludzi do działania – czasem wystarczy kilka linijek, by ktoś wszystko rzucił, wsiadł w pociąg i po kilku godzinach zastukał do twoich drzwi. Pisanie listów, tak jak pisanie dziennika, to również świetny sposób na uporządkowanie swoich przemyśleń i uspokojenie emocji. Dlatego właśnie nie wszystkie listy trafiają do kopert ze znaczkami. Niektóre na zawsze zostają ze swoimi autorami. Część badaczy zajmujących się epistolografią uważa nawet, że listy pisze się przede wszystkim dla siebie i choć mają one formę pozornego dialogu z nieobecnym rozmówcą, w istocie zawsze są monologami autobiograficznymi. Psychologowie z kolei zwracają uwagę na inną zaletę listów – pomagają one nawiązać z kimś bliską relację, gdy mamy problem w otwartym mówieniu o swoich uczuciach.
  4. Kiedyś listy miały bardzo sformalizowaną strukturę, dziś można sobie pozwolić na dużą dowolność i grę z konwencją. Ich pisanie to również świetne ćwiczenie warsztatowe – warto pracować nad ich treścią i formą, by strumień świadomości zmienić w dobrej jakości tekst – ciekawy, spełniający swoją funkcję, zrozumiały dla odbiorcy. Staraj się więc przede wszystkim zapanować nad ich objętością, koncentrując się na najważniejszych wątkach, rezygnując z niepotrzebnych dygresji, usuwając zbędne przymiotniki i przysłówki. Przyjrzyj się zdaniom wielokrotnie złożonym – im mają bardziej skomplikowaną strukturę, tym łatwiej po drodze zgubić sens. Jeżeli piszesz o trudnych emocjach i dramatycznych wydarzeniach, rób to najprościej, jak się da, bez zbędnych słów i patosu. Przy okazji nie buduj sobie pomnika i nie moralizuj, nikt tego nie lubi.
  5. Pomyśl o tym, że list to też świetny sposób na to, by ocalić od zapomnienia ważne dla siebie historie. Wykorzystaj tę formę, by przekazać je dzieciom, wnukom lub innym bliskim osobom. Napisany teraz list, może czekać w szufladzie nawet kilkadziesiąt lat. Ale kiedy w końcu trafi we właściwe ręce, stanie się dla tego kogoś największym skarbem.
  6. Jeśli napisanie klasycznego listu wydaje ci się trudne, zacznij od pocztówki. Kilka przemyślanych słów nakreślonych na odwrocie kartki z widokiem uzdrowiska, w którym wypoczywasz czy ulubionej ulicy w twoim mieście, to dobra rozgrzewka przed czymś dłuższym. Pisanie pocztówek to również świetne ćwiczenie dla tych, którzy mają problemy ze zwięzłością wypowiedzi.
  7. Współczesny list to mejl – zwykle dość zwięzły, pisany niestarannym językiem, pełen skrótów i emotikonów. Ma jednak tę zaletę, że błyskawicznie dociera do odbiorcy, nawet jeśli jest on na drugim końcu świata. Niektórzy uważają, że technologia przyczyniła się do upadku epistolografii, ale prawda jest taka, że wiadomości wysyłane pocztą elektroniczną mogą swoją treścią przypominać tradycyjne listy. Wszystko zależy od nadawcy, czyli od ciebie.

>> powrót na początek strony <<

Zadanie jest współfinansowane ze środków otrzymanych od Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020

Rządowy Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020